niedziela, 7 maja 2017

ulubieńcy kwietnia.

Zielone koktajle - 365 przepisów. Książka zawiera całą masę wspaniałych przepisów na smoothie, koktajle i zdrowe desery lodowe. Przede wszystkim urzekło mnie w niej to, że jest świetnie wydana. Przepiękne zdjęcia, czcionki i kompozycje zachęcają podwójnie do zdrowych przekąsek.


Miodowa Mydlarnia - balsam do ust z woskiem pszczelim i wanilią. Markę tę odkryłam na Instagramie. Zachwycałam się od początku ich produktami, gdyż opakowania są przepiękne. Bardzo lubię takie nienachalne opakowania. Będąc ostatnio na targach kosmetyków naturalnych Ekocuda w Warszawie postanowiłam odwiedzić ich stoisko i skusiłam się na pomadkę. Okazała się strzałem w dziesiątkę. Idealnie nawilża przesuszone usta i nadaje im delikatny połysk. Świetnie sprawdza się jako produkt regenerujący po zimie.


English Home - lawendowy żel. Dzięki niemu wieczorny prysznic staje się jeszcze bardziej relaksujący i przyjemniejszy. Delikatny zapach jaki unosi się po aplikacji żelu jest idealnym zwieńczeniem ciężkiego dnia. Relaksuje i wprawia w wyciszający nastrój. Lawenda działa kojąco, także idealnie sprawdza się przed snem, gdyż pomaga w zaśnięciu.


Czar Herbaty - czarna herbata z dodatkiem cytrusów. Ostatnio moje zbiory herbaciane pękają w szwach za sprawą czarnych herbat. Wcześniej nie przemawiały do mnie klasyczne, czarne herbaty. Przyszedł czas na zmiany i na odkrywanie nowych smaków. Skórka róży, rodzynki, kawałki banana i kandyzowane owoce. Obłęd! Herbata jest przepyszna i aromat, który unosi się po zaparzeniu jest porywający.


Palmer's - odżywczy balsam do ciała z olejkiem kokosowym. Moja miłość do kokosów nie przemija. Bardzo lubię otulać się tym zapachem dzięki kosmetykom. Balsam sprawdza się bardzo dobrze w mojej pielęgnacji. Urzekł mnie swoim zapachem, ale również tym, że po nałożeniu wchłania się w błyskawicznym tempie. Jest to dla mnie bardzo ważne, gdyż nie lubię czekać długich minut, kiedy balsam będzie niewyczuwalny na skórze. Warto też wspomnieć, że nie zawiera w swoim składzie parabenów, glutenu, parafiny i sztucznych barwników.


Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie - włoski komediodramat, który dotyka problemów małżeńskich par w średnim wieku. Opowieść rozpoczyna się niewinne od obiadu w gronie przyjaciół. Spotkaniu towarzyszą rozmowy, żarty i przekomarzania... aż w pewnej chwili gospodyni domu proponuje, aby wszyscy goście wyjęli na stół swoje telefony komórkowe i wszelkie wiadomości oraz rozmowy, które przyjdą na ich aparaty będą przeprowadzone na głośniku, aby wszyscy mogli słyszeć... Niby nic... Jednak po długich chwilach i kolejnych telefonach wychodzą sekrety i sytuacje, których nikt by nie przypuszczał, że mogły się wydarzyć. Film jest bardzo wciągający i nie pozwala oderwać wzroku ani na chwilę. Czy nadmierna szczerość jest opłacalna...? I czy życie z bagażem sekretów przed najbliższą osobą ma sens? Zachęcam Was do obejrzenia tego filmu.

38 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie koktajle chociaż ostatnio częściej wyciskam soki warzywne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soki też bardzo lubię :) Jednak koktajle lubię serwować zamiast jakiegoś posiłku, aby było pożywnie i zdrowo :)

      Usuń
  2. O, właśnie mi przypomniałaś, że miałam dziś koktajl robić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również uwielbiam "Zielone Koktajle". Koktajl najlepsza forma na drugie śniadanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) Też bardzo lubię jako opcja śniadaniowa :)

      Usuń
  4. "Zielone koktajle" - uwielbiam, odkąd dostałam książkę na urodziny, koktajle przyrządzam regularnie, rodzinka je pokochała :-). Olej kokosowy jako kosmetyk bardzo lubię, stosuję go na ciało zaraz po kąpieli, z chęcią zapoznam się z balsamem. Zaintrygowałaś mnie tym filmem, koniecznie muszę go wyszukać i obejrzeć :-), pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film koniecznie obejrzyj, bo jest świetny :) Na pewno Ci się spodoba :)

      Usuń
    2. Obejrzałam, wczoraj, krótko po umieszczeniu komentarza. Film rewelacyjny, bardzo wciągający, z pewnością będę go polecać :-). Oglądałam go i co chwila zastanawiałam się jaka kolejna tajemnica wyjdzie na jaw :-). Zakończenie ciekawe, generalnie cały film daje do myślenia. Dzięki za polecenie, pozdrawiam.

      Usuń
    3. Monia super, cieszę się, że też Ci się spodobał :) Buziaki

      Usuń
  5. Film oglądałam, jest swietny🙂🙂🙂 Palmersa tez uwielbiam, to jedna z moich ulubionych marek❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zakupić teraz krem do rąk, który ostatnio mi polecałaś :)

      Usuń
  6. amazing post as usual :)
    have a nice week! :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękujemy za miłe słowa odnośnie balsamu na usta z Miodowej Mydlarni. Cieszymy się,naprawdę, to wspaniałe uczucie wiedzieć, że ludziom podoba się to co wytwarzamy. Zapraszamy też po inne kosmetyki, są równie cudne. Ekipa Miodowej Mydlarni pozdrawia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo, ten balsam do ust wygląda super fajnie, chętnie bym wypróbowała! I lawendowy żel, uwielbiam ten zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta książka to jedna z moich ulubionych jeśli chodzi o inspiracje na koktajle :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli podobało Ci się "Dobrze się kłamie...", to obejrzyj koniecznie "Taka piękna katastrofa" ;) Trochę podobny motyw, SUPER film! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie :) Obejrzę na pewno :)

      Usuń
  11. Sama poluję na tę książkę :] Co do Palmersa to jakoś ten zapach zupełnie mi nie leży :]
    Pozdrawiam Martyna z www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, kokos jest dość intensywnym zapachem i faktycznie nie każdy się z nim może polubić ;)

      Usuń
  12. ja właśnie ostatnio poszukuję fajnej książki może nie tyle na koktajle a na soki z wyciskarki, bo zwykle nie mam inwencji

    OdpowiedzUsuń
  13. Koniecznie muszę obejrzeć ten film - przyznam się szczerze, że pierwszy raz o nim słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo originalni ulubiency, lubie to ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też uwielbiam otulać się zapachem balsamu;D spróbuj The Body Shop, jedyne balsamy po ktrórych nie swędzą mnie nogi. Mój ulubiony to malinowy pachnie jak Danonki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo apetycznie ;) Muszę spróbować, bo zapach maliny w kosmetykach też bardzo lubię ;) Dziękuję za polecenie :)

      Usuń
  16. Książek o koktajlach mam całe mnóstwo, o Palmers nasłuchałam się wielu pozytywów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie masz inne książki? Poleć proszę jakiś tytuły :)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Laura cieszę się, że Ci się podobają :)

      Usuń
  18. Żel lawendowy bardzo mnie zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  19. Super! Cieszy nas rosnąca popularność zielonych koktajli :) Miksujemy na zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Koktajle to dla mnie obowiązkowa pozycja przez całe lato!

    OdpowiedzUsuń
  21. O tą książkę muszę sobie koniecznie kupić, lubię różne smoothies i koktajle, ale czasem brakuje mi na nie pomysłu. :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaintrygowałaś mnie tym filmem - oryginalny pomysł fabułę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakiś czas temu czułam się na ta książkę, ale odspuscilam. Być może jeszcze wezmę pod uwagę jej kupno skoro piszesz, że warto :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Marzy mi się ta książeczka o koktajlach :)

    OdpowiedzUsuń