środa, 3 stycznia 2018

bye bye grudzień.

                       
 Grudzień upłynął zdecydowanie pod znakiem kawy.


Nowe cudo do kolekcji :)


Jazz w świątecznym wydaniu.


Szarość w roli głównej.


Moje włosy wreszcie zaczęły się ładnie kręcić dzięki odpowiednio dobranym kosmetykom. Muszę przygotować dla Was post o mojej obecnej pielęgnacji.


Rodzinne spotkania.


Pakowanie prezentów czas start!


Ruszyła też mała fabryka pierniczków...


...wyszło smakowicie :)


Choinkowe pięknotki.


Zimowa kawa smakuje jeszcze lepiej w towarzystwie ukochanej osoby.


Małe smaczki do herbaty.


Poszukiwania nowych butków. 


Ostatnio wspominałam Wam w poście (klik) o analizie kolorystycznej. Na zdjęciu studio, które miałam okazję odwiedzić w związku z analizą... 


Suszone pomidory. Smakowite miejsce na mapie Poznania. 


Szkoda, że świąteczny czas upłynął tak szybko. Grudzień jest magiczny.


Noworoczne toasty! 

A Tobie jak minął grudzień? Daj znać koniecznie w komentarzu. Uściski i samych wspaniałości w Nowym Roku dla Ciebie! 

12 komentarzy:

  1. Kochana to prawda Grudzien jest magiczny <3 U mnie minal zbyt szybko ale rowniez bardzo przyjemnie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko śniegu brakowało ;) Wtedy byłoby już idealnie ;)

      Usuń
  2. świetne i klimatyczne zdjęcia;)
    pozdrawiam cieplutko :))
    woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalia ;) Mam nadzieję, że u Ciebie był równie przyjemny :)

      Usuń
  4. Grudzień to miesiąc samych przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Buty kupione i jestem z nich bardzo zadowolona :)

      Usuń
  6. Oj w grudniu (jak i w listopadzie) piłam najwięcej kawy w całym roku. Teraz trochę mniej, ale zdecydowanie wolałabym zmniejszyć jej ilość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się pić tylko jedną dziennie, bo bywały dni, gdzie piłam jej zdecydowanie za dużo :(

      Usuń